Skoro rolą emocji jest zapewnienie nam przetrwania, to można byłoby uznać, że najzdrowiej jest swoje emocje zauważać i działać zgodnie z tym, do czego nas one mobilizują. I, co do zasady, tak właśnie jest. Istnieją jednak takie okoliczności, w których nasze własne emocje prowadzą nas prosto „w maliny” i wcale nie opłacalne byłoby podążanie za tym, co one nam podpowiadają. I na tym właśnie skupiamy się w tym odcinku.
Dla zaciekawionych – do poczytania:
Baker, R., Holloway, J., Thomas, P. W., Thomas, S., & Owens, M. (2004). Emotional processing and panic. Behaviour research and therapy, 42(11), 1271–1287. https://doi.org/10.1016/j.brat.2003.09.002
Pascual-Leone, A., Gilles, P., Singh, T. et al. Problem Anger in Psychotherapy: An Emotion-Focused Perspective on Hate, Rage, and Rejecting Anger. J Contemp Psychother 43, 83–92 (2013). https://doi.org/10.1007/s10879-012-9214-8
Timulak, L., & Pascual-Leone, A. (2015). New Developments for Case Conceptualization in Emotion-Focused Therapy. Clinical psychology & psychotherapy, 22(6), 619–636. https://doi.org/10.1002/cpp.1922